O końskich przygotowaniach do zimy i wiosennej pogodzie

Jesień to czas, kiedy konie przygotowują się do zimy. Ich sierść staje się gęstsza, dłuższa i bardziej puchowa, niż ta aksamitna i gładka, do której przyzwyczailiśmy się latem. Cały proces ma na celu przygotowanie koni do niskich temperatur i wilgoci- ot, tak natura wymyśliła, że „ubiera” nam konie na zimę w ciepłe, puchowe futerka.

Podobnie dorożkarze cieplej ubierają się w chłodniejsze dni. Gdy jednak późną jesienią lub zimą, zdarzają się dni z temperaturami około 19 stopni Celsjusza- dorożkarz może zdjąć sweter, kurtkę czy czapkę, w przeciwieństwie do koni, które swoje futro zdejmą dopiero wiosną.

Co się wtedy dzieje?

Konie zaczynają się pocić.
Zimowa sierść nie pozwala na tak łatwe i szybkie odprowadzenie ciepła na zewnątrz. Końskie futerko, które ma chronić przed niskimi temperaturami powoduje, że przy odrobinie ruchu, na sierści zaczynają się pojawiać mokre plamy. Nie mają one jednak nic wspólnego ze zmęczeniem czy złym stanem zdrowia konia.

Wielokrotnie można usłyszeć, jak jeźdźcy narzekają zimą, na gęstą pokrywę włosową swoich rumaków- ciężej ją doczyścić, gorzej wygląda, jest bardziej matowa i puchowa, a w dodatku koń podczas jazdy czy treningu bardziej się poci. Cóż, taka jest! Nam pozostaje cierpliwie czekać do wiosny, aż Matka Natura da naszym i innym koniom sygnał do zmiany „ubrania” na letnie i znów będziemy mogli cieszyć się lśniącą, aksamitną sierścią naszych podopiecznych!

179

 

 

0 komentarzy

Skomentuj

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. więcej

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.

Zamknij