OŚWIADCZENIE W SPRAWIE ZDARZENIA Z 10 KWIETNIA 2018

W dniu 10 kwietnia 2018, jeden z powożących zauważył niepokojące zachowanie jednego ze swoich podopiecznych. Zgodnie z  procedurą, wezwał specjalistyczną pomoc, a o sytuacji poinformował odpowiednie służby, w tym wykwalifikowanego lekarza weterynarii oraz Urząd Miasta Krakowa.
Mając na uwadze dobro zwierzęcia, zjechał dorożką z Rynku Głównego, w dużo spokojniejsze miejsce, udzielając zwierzęciu wszelkiej możliwej na miejscu pomocy.
Klacz, około godziny  11.34, wypięta z zaprzęgu i pozostająca pod opieką powożącego, położyła się na kilka chwil. Po chwili wstała, samodzielnie weszła do specjalistycznego samochodu do transportu zwierząt  i została przetransportowana do stajni, gdzie czekał wezwany lekarz weterynarii, ordynując odpowiednie leki.

Obecnie klacz czuje się dobrze i jest w stajni, gdzie pieczę nad nią sprawują właściciele wraz z lekarzem weterynarii.

 

resized_20180410_164728_9383 resized_20180410_164740_144

Kilka  ważnych informacji:
– każdy koń, który pracuje w dorożce konnej w Krakowie, jest pod stałym nadzorem lekarzy weterynarii i obowiązkowo, co roku, przechodzi badania lekarsko-weterynaryjnie, na podstawie których jest dopuszczany do pracy w zaprzęgu,

– konie w krakowskich dorożkach pracują średnio 2 razy w tygodniu, co oznacza, że jedna para koni, pracuje w Starym Mieście około 8 dni w miesiącu. W wolne od pracy dni konie NIE są wykorzystywane do żadnych innych czynności,

– koń, którego dotyczy zdarzenie rozpoczął pracę około godziny 10.00, a samo zdarzenie miało miejsce o godzinie 11.34, NIE MOŻNA więc mówić o przemęczeniu lub przeciążeniu zwierzęcia wykonywaną pracą,

– koń nie był „przegrzany” – temperatura powietrza w trakcie zdarzenia wynosiła około 22 stopni Celsjusza,

– koń jest pod stałą opieką weterynaryjną i troskliwą opieką właścicieli,

– konie pracujące w dorożkach prowadzone są stępem czyli najwolniejszym, spacerowym chodem,

– przyczyna nietypowego zachowania konia nie jest na chwilę obecną jasna- będzie można ją określić dopiero po przeprowadzeniu odpowiednich badań,

– wszelkie informacje, które pojawiają się w mediach i na portalach społecznościowych, a które nie mają potwierdzenia w oficjalnym oświadczeniu Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich, mogą być zmanipulowane i należy traktować je jako spekulacje.

28 komentarzy

28 Comments

  1. Katarzyna

    11 kwietnia 2018 at 13:46

    No idylla normalnie – klacz położyła się na kilka chwil po czym wstała i samodzielnie weszła do samochodu. Piwnica Pod Baranami podaje zaś, że ” koń nie mógł się podnieść. Wciągany na pakę, która miała go odtransportować, przewrócił się na schodach.” Ładnie to tak kłamać?

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      12 kwietnia 2018 at 22:09

      Dziękujemy za wiadomość.
      Czytaliśmy komunikat Piwnicy Pod Baranami, szanujemy również Pani opinię na ten temat.
      Nieścisłość tego komunikatu polega na tym, że koń został przetransportowany samochodem wyposażonym w trap wejściowy, a nie schody.
      Po drugie, ciężko nam wyobrazić sobie „wciąganie” na auto konia, który waży około 800 kg, bez użycia specjalistycznego sprzętu.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  2. Monika

    11 kwietnia 2018 at 16:26

    Nie można mówić o przemęczeniu? Proszę o informacje, o której godzinie klacz zjechała w dniu poprzednim do swojej stajni oraz ile kilometrów musi dotrzeć z rynku do swojej stajni i odwrotnie.

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      12 kwietnia 2018 at 22:03

      Dziękujemy za wiadomość.
      Konie dorożkarzy NIE pracują codziennie.
      Klacz rozpoczęła pracę 10 kwietnia około godziny 10.00- zdarzenie miało miejsce ok godziny 11.34.
      Wcześniej, klacz była w pracy 6 kwietnia 2018.
      Odsyłamy również do wyników badań dorożkarskich koni, które dostępne są pod adresem: http://www.krakowskiedorozki.pl/wyniki-badan-dorozkarskich-koni/
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      1. Ana

        13 kwietnia 2018 at 22:13

        to nie jest odpowiedź na zadane pytanie, które było bardzo konkretne. peoszę o konkretną odpowiedź

        1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

          14 kwietnia 2018 at 09:03

          Dziękujemy za wiadomość! Odpowiedź jest bardzo konkretna, wymaga jedynie tego, aby zapoznać się z wynikami badań. Zakładamy, że nie jest to kłopot dla kogoś, kogo temat faktycznie interesuje?
          Pozdrawiamy, Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  3. Anna

    11 kwietnia 2018 at 19:56

    Kłamiecie, jak z nut!!!
    Trudno się dziwić. Przykłd idzie z góry

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      12 kwietnia 2018 at 21:58

      Dziękujemy za wiadomość.
      Rozumiemy i szanujemy Pani opinię na ten temat.
      Nic jednak, co zostało zawarte w oświadczeniu nie jest kłamstwem.

  4. Arleta Drews

    12 kwietnia 2018 at 19:05

    Ale przecież widać, że klaczy nie idzie dobrze, coś z nią nie wporządku…ale cieszę się, że weterynarz się nią opiekuje😘

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      12 kwietnia 2018 at 21:57

      Dziękujemy za wiadomość. Tak- klacz jest pod stałą opieką lekarza weterynarii oraz właścicieli.

  5. Ola

    12 kwietnia 2018 at 20:18

    Naprawdę nie wiadomo? Prosze o informacje czy koń był w ciągłym ruchu- czy tylko wyciagany ze stajni do pracy, bez dostepu do wybiegu ? Postawa przednich nóg hmmm – naprawde nic nie wiadomo? Ciekawe co bedzie dalej z klacza?

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      12 kwietnia 2018 at 22:00

      Dziękujemy za wiadomość.
      Oczywiście- konie mają dostęp do wybiegu.
      Dodatkowo, właściciel dba aby pozostawały w kondycji cały czas, pracując z końmi z ziemi, na lonży.

  6. ola

    13 kwietnia 2018 at 01:15

    co to za bzdury!!!….LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ…te konie ciągle pracują…czy w Krakowie czy w Zakopanym…o jakich dniach wolnych dla tych koni piszecie panowie dorożkarze ….mam nadzieje że weterynarz zajmuje się należycie tymi końmi…mam nadzieje…ale w opiekę na jaką zasługują te konie…w końcu pracują na siebie i to ciężko…od swoich właścicieli to szczerze wątpię…

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      13 kwietnia 2018 at 16:11

      Dziękujemy za komentarz.
      Rozumiemy, że może mieć Pani wrażenie, że te same konie pracują codziennie, ponieważ dorożki są w Rynku Głównym codziennie. Jest to jednak wyłącznie mylne wrażenie. Nasze konie pracują w Krakowie- w Zakopanym, fiakrzy mają własne konie.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  7. Jasia

    13 kwietnia 2018 at 13:10

    Dlaczego piszecie nieprawdę o tym, że konie poruszają się wyłącznie stepem? Wielokrotnie widziałam je kłusujące z klientami, jak również na pusto.
    Dodatkowo stajnia, w której stoi koń… uwiązana na stanowisku?? Naprawdę? Tak się rzeźne konie trzyma, a nie pracujące ….

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      13 kwietnia 2018 at 16:22

      Dziękujemy za wiadomość.
      Oczywiście- są sytuacje, kiedy prosimy nasze konie o kłus (np. skrzyżowania).
      Warunki utrzymania koni są zaś jasno określone przez Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z dnia 28 czerwca 2010 roku (Dz.U. 2010 nr 116 poz. 778). Każda stajnia dorożkarska jest kontrolowana przez Powiatowego Lekarza Weterynarii, którego kompetencje obejmuje kontrola warunków zamieszkania koni. Aby dorożkarz mógł świadczyć swoje usługi w Rynku Głównym, musi otrzymać pozytywną opinię tegoż lekarza i przedłożyć ją do Urzędu Miasta. Na całym świecie konie utrzymuje się albo w boksach albo w stanowiskach albo w systemie wolnowybiegowym- nie do końca więc możemy zrozumieć czy Pani wypowiedź jest zarzutem czy pytaniem. Jeśli pytaniem- mamy nadzieję, że udało się nam odpowiedzieć. Jeżeli zarzutem- w wobec powyższego, zupełnie bezpodstawnym.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  8. Jurek

    13 kwietnia 2018 at 13:49

    „właściciel dba aby pozostawały w kondycji cały czas, pracując z końmi z ziemi, na lonży.”
    a w oświadczeniu jest „konie w krakowskich dorożkach pracują średnio 2 razy w tygodniu, co oznacza, że jedna para koni, pracuje w Starym Mieście około 8 dni w miesiącu. W wolne od pracy dni konie NIE są wykorzystywane do żadnych innych czynności,”
    Jak to się ma do tych wszystkich zapisów?
    Pracują czy nie pracują?

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      13 kwietnia 2018 at 15:53

      Dziękujemy za komentarz.
      Szanowny Panie, konie w krakowskich dorożkach pracują w Starym Mieście średnio 2 razy w tygodniu- utrzymanie ich w kondycji pozwalającej na tę pracę wymaga treningu. Prosty przykład- maratończyk biega tylko w maratonach, czy ma treningi pomiędzy zawodami?
      Podobnie jest z końmi, aby utrzymać dobrą kondycję musi być w treningu.
      „Praca” z końmi z ziemi, na lonży, o której pisaliśmy, jest powszechną metodą treningową koni, stosowaną w każdej dyscyplinie jeździeckiej, zarówno przez szkołę klasyczną jak i naturalną. Średni czas treningu konia na lonży wynosi około 40 minut, z czego pierwsze i ostatnie 10 minut zajmuje stęp.
      W dni wolne od pracy w dorożce nasze konie nie pracują w polu, w wozie.
      Odsyłamy do właściwej literatury, w zależności od Pana upodobań (klasycznych, naturalnych), aby zapoznać się z metodologią treningu koni.
      Szczególnie ciekawa jest tematyka przygotowania koni do rajdów długodystansowych na odcinkach 60, 80, 120 lub 160 km, które odbywają się na całym świecie. O dziwo, bieg konia na dystansie np. 60 km, ze średnią prędkością 16 km/h – 20 km/h, z ciężarem na grzbiecie, którego z punktu widzenia budowy mięśniowo- szkieletowej, koń nie powinien dźwigać (w ramach wyjaśnienia- mięsień najdłuższy grzbietu, czyli jeden z tych, na którym spoczywa ciężar siodła i jeźdźca jest przystosowany do przenoszenia siły napędowej z zadu, do kończyn piersiowych, a nie dźwigania ciężaru), nie wzbudza tak wielu wątpliwości jak praca naszych koni, po płaskim terenie,z prędkością oscylującą w granicach 4,5 km/h- 5 km/h, na dystansie średnio 20 km podczas dnia pracy. Polecamy również uwadze raport z badań dorożkarskich koni, który dostępny jest pod adresem: http://www.krakowskiedorozki.pl/wyniki-badan-dorozkarskich-koni/.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  9. Eve

    13 kwietnia 2018 at 14:15

    TEN koń nie wygląda dobrze nawet na zdjęciach, które mają pocieszać. To, co jest pisane oficjalnie, a co właściciele robią z końmi na co dzień to dwie rożne sprawy. Nikt tego nie sprawdza, prawda? Badanie raz do roku to trochę rzadko. Jazda dorożką faktycznie dla konia nie jest niczym skrajnie męczącym i tu nie będę się spierać (chociaż miejsca ich postoju w letnie upalne dni powinny zostać absolutnie zadaszone!), ale kwestia ogólnego zadbania o jego formę i zdrowie to zupełnie inna bajka. Koń wygląda po prostu źle.
    Wiadomo jaka była przyczyna?

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      13 kwietnia 2018 at 16:55

      Dziękujemy za komentarz.
      Pracę naszych koni, a także warunki utrzymania i stajnie podlegają kontroli wielu instytucji (Powiatowy Lekarz Weterynarii, poszczególne wydziały Urzędu Miasta, lekarze weterynarii, itd.).
      Pragniemy zauważyć, że badania lekarsko-weterynaryjne dorożkarskich koni (ważne 1 rok) odbywają się trzy razy częściej niż badania ludzi (ważne 3 lata), które wymagane są do pracy.
      Zapewniamy, że wyłącznie dobra, fachowa opieka jest podstawą wyglądu i kondycji naszych koni- a chyba zgodzi się Pani z nami, że na krakowskim Rynku ze świeczką szukać „dorożkarskiej szkapy” rodem z XIX wieku?
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  10. Malagosa

    13 kwietnia 2018 at 14:43

    Mam znajomą dorozke, którą jeździmy z dzieckiem za pół ceny po sezonie. Rozmawiamy z właścicielką kiedy się spotkamy. Pracuje tylko w parzyste dni miesiąca, stara się, aby każdy końc raz na tydzień się przebiegł w dorozce, bo konie stoją, ma ich ok 20.

  11. Wiktoria

    13 kwietnia 2018 at 15:08

    Ponawiam pytanie o czas , jaki zajmuje koniom droga na krakowski Rynek.

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      13 kwietnia 2018 at 16:42

      Dokładny czas dojazdu do Rynku Głównego jest uzależniony od lokalizacji stajni.
      Zachęcamy do zapoznania się z raportem z badań dorożkarskich koni, przeprowadzonych przez specjalistów z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz lekarzy weterynarii, w którym uwzględniono między innymi tę tematykę. Raport dostępny jest między innymi pod adresem: http://www.krakowskiedorozki.pl/wyniki-badan-dorozkarskich-koni/.
      Wiele informacji dotyczących pracy naszych koni oraz przeprowadzonych badań, dostępnych jest również na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Miasta Krakowa- wystarczy w wyszukiwarce wpisać frazę „dorożki”.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  12. Meg

    14 kwietnia 2018 at 23:28

    Przykro się czyta posty osób szkalujących dorożkarzy. Konie zaprzęgane do dorożek na prawdę nie maja ciężkiej pracy.
    Dzikie konie w naturze codziennie pokonują dystans w granicach 20 do 60km. Dobrowolnie. Ruch jest dla konia najważniejszą potrzebą. Co te konie miałyby u diabła robić całymi dniami gdyby nie były zaprzęgane? Koń ponadto nie wykorzystuje do ciągnięcia tylko swojej siły. Wykorzystuje głównie swoją masę. Konie rekreacyjne mają daleko gorsze życie. Pracują codziennie po parę godzin, w mróz i w upał, z innymi osobami na grzbiecie każdego dnia. Konie sportowe pracują codziennie. Są poddawane wielkim przeciążeniom i stresowi, są wożone na zawody do obcych stajni. W lecie to stajnie namiotowe, w których nie ma klimatyzacji! Co jest złego w pracy koni dorożkarskich????
    P.S. Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień. Przypomnijcie sobie śmierć kilku „młodych bogów” na boisku piłkarskim.

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      15 kwietnia 2018 at 16:30

      Dziękujemy za komentarz i słowa poparcia.
      Cały czas zastanawiamy się dlaczego tylu emocji nie wzbudzają np. wyścigi konne- gdzie 2-latki łamią nogi, albo kiepsko prowadzona rekreacja, gdzie konie wykazują tak olbrzymią bolesność w grzbiecie, że nie powinny być siodłane, nie wspominając o jeździe.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

  13. Ola

    15 kwietnia 2018 at 21:41

    Piekne słowa osoby piszacej jako STOWARZYSZENIE DOROŻKARZY KRAKOWSKICH..to tylko słowa!Prawda o koniach dorozkarskich jest zupełnie inna!Owszem jedzenia im nie brakuje, wody tez…to nie jest problem! Kon dorozkarski to , kon który ma zarabiac..jesli zakuleje to koniec..tu liczy sie niestety pieniadz. Opinie lekarza, kóre sa przytaczane i badania przeprowadzane przez lek.weterynarii hmm a rzeczywistosc to dwa rozne swiaty.Prosze mi napisac ile koni pracuje w sezonie , ile z nich jest utrzymywanych kolejne sezony? konkrety poprosze .

    1. Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

      18 kwietnia 2018 at 16:54

      Odpowiadamy pod zmienionym komentarzem.
      A koń w szkółce jeździeckiej, to jaki koń?
      A koń na torach wyścigowych, to jaki koń?
      A koń podczas konkursów Grand Prix w skokach przez przeszkody, to jaki koń?
      A koń w hipoterapii, to jaki koń?
      ZARABIAJĄCY!
      Czy naprawdę uważa Pani, że konie wymienione powyżej mają się świetnie?
      Zapytamy więc:
      Ile lat mają konie kończące kariery skokowe w wysokim sporcie?
      Ile lat mają konie kończące kariery na torach wyścigowych przy założeniu, że wieku 2-lat nie połamią sobie nóg?
      I ostatnie pytanie- jeśli „złapie Pani gumę” jadąc samochodem, wymienia Pani całe auto, czy oponę?
      Prosimy też, aby pisać nowe komentarze, a nie edytować poprzednie, po to aby inni użytkownicy, mogli zapoznać się z całą naszą korespondencją.
      Pozdrawiamy,
      Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich

Skomentuj

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. więcej

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.

Zamknij